Karmelek - nasze maleństwo

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Anka »

Sonia to chyba geny. Nori na początku nie chciała u nas jeść suchego wcale, tylko mokre i to co upolowała w tzw międzyczasie z naszego jedzenia. Do dzisiaj mam asystę przy jedzeniu jajecznicy, bo Nori musi wylizać talerz, Tali też chętnie. Do tego kupuje sobie w Lidlu taki fastfood krewetki na raz w sosie koktajlowym albo curry. No czekają aż skończę i próbują dostać się do pudełka...
Masełko super, oczywiście. Strach kawę robić, bo na dźwięk włączania czajnika panny się meldują w kuchni. Poza tym od kiedy jedzą dużo mokrego, to strach się kierować w stronę kuchni, co wstanę z kanapy biegiem lecą do kuchni :-/////
Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 1747
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Jaskier »

Dynastia pisze: 06 kwie 2022, 21:59 Może nie powinienem… :oops: ale czym Ty się odżywiasz? :gwizdze:
To skomplikowane :lol:
Wcześniej gotowym byle czym i trochę własnych wyczynów, ale ostatnie 5 miesięcy obaj mieszkamy u mojej mamy i jest normalne domowe jedzenie. I też nie je.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Sonia »

Anka pisze: 06 kwie 2022, 22:38 Sonia to chyba geny ... strach się kierować w stronę kuchni, co wstanę z kanapy biegiem lecą do kuchni :-/////
To obowiązkowo :lol: Tatuś miał w genach kuchnię zapisaną, to Tobinek choćby nie wiem jak był najedzony, choćby dopiero od miski odszedł, choćby spał kamiennym snem, to jak tylko pójdę do kuchni, to ten jak cień już w niej też jest. Czasem zaspany, ledwo na oczy widzi, ale co tam, do kuchni musi iść. On w żebraniu przebija chyba wszystkich, stąd ma ksywę Rumun :lol:
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Anka »

Geny niby, ale jak już Tali zaczęła odważnie po domu chodzić, to szybko złapała od Nori nawyk biegania za mną do kuchni 😅
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Tak a propos zjadania po kocie :mrgreen:
Odrobaczony , szczepiony , niewychodzący - stwarza mniejsze zagrożenie niż dojadanie kanapki po przedszkolaku :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
tak zawsze mówiła nasza pani doktor lekarz rodzinny weterynarz :mrgreen: jak brałam tabletkę dla kota , a ona pytała kiedy odrobaczałam Tosie :strach:
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Anka »

Ale to prawda. Ludzie siebie nie odrobaczają, a się krzywią, że moje domowe koty nie wychodzące na dwor w łóżku i na stole śpią 😆
Dynastia
Agilisowy Rezydent
Posty: 634
Rejestracja: 11 sie 2020, 16:07
Płeć: mężczyzna
Skąd: Poznań

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Dynastia »

:ok:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Król bajzlu na biurku Tosi
IMG-1371.JPG
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Luinloth »

Pani, gdzie ten bajzel :lol: mam moje biurko pokazać? :mrgreen:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Luinloth pisze: 13 kwie 2022, 10:08 Pani, gdzie ten bajzel :lol: mam moje biurko pokazać? :mrgreen:
Moja mama zawsze o moim biurku mówiła że " tam nas*ac i oleander posadzić"
a u Tosi to kota położyć :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Zablokowany