Strona 1 z 42

Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 21:05
autor: Dorszka
Mamy już na świecie kociaczki Ino, chociaż nie wszystkie, niestety. Na zdjęciu naliczycie 5, i jest to chyba, ku mojej ogromnej rozpaczy, stan chwilowy. W Inusiowym brzusiu kociątek było 6, ale jedno z nich odeszło w pierwszej godzinie swojego życia. Trudno mi powiedzieć, dlaczego akurat ten jeden nie potrafił udźwignąć samodzielnego życia - zabieg był szybki i sprawny, pozostała piątka rozwrzeszczana i ruchliwa, on jeden z bardzo słabym, niesamodzielnym oddechem, i nawet masaż nie pomógł mu zaskoczyć.

Niestety, taka maruda jest jeszcze jedna, szylkretowa dziewczynka według mnie. Ma bardzo słaby odruch ssania, ale to skutek nieprawidłowego oddechu. Nawet dokarmianie w takiej sytuacji nie bardzo wychodzi, i obawiam się najgorszego. Jeśli oddech nie wyrówna się do jutra, to chyba nie da się malutkiej przeciągnąć na tę stronę. Rano myślałam, że zostaniemy jedynie z trójką, bo do grona zagrożonych należał jeszcze kremowy chłopczyk, ale on po dokładnym osuszeniu i dogrzaniu na razie pięknie zaskoczył, i już sprawnie przysysa się do sutków. Nawet zaczyna się bić :)

Wagowo jest zupełnie w porządku, kocięta od 90 do 111 gramów, największy jest własnie ten kremowy chłopczyk, o którego martwiłam się po powrocie do domu.

Ino jak zwykle mnie zaskoczyła. Przygotowana już byłam na walkę, jeśli chodzi o dostawianie kociąt, początkowe odrzucenie maluszków to po cesarkach norma, a tutaj nie było żadnego ale, jedynie słabość w pierwszych godzinach. Już nawet pierwsze mycia i odsiusiania mały miejsce. Cudowna z niej mama, jak na razie przynajmniej, ale jeśli już w kilka godzin po zabiegu zabrała się do wylizywania dzieci, to odrzucenia chyba nie będzie :)

Pilnujcie porządku, bo ja nie wiem, kiedy będę na forum :)

Obrazek

Obrazek

Tutaj najmniejsza kremowa dziewczynka, 90 gramów, popatrzcie, jaki piękny norweski profil <lol>

Obrazek

Yamaha, oprócz kremowego chłopca wszystko na razie wydaje mi się długowłose <lol> Ale to się wyjaśni dopiero po dokładnym umyciu dzieci przez Ino.

Martwi mnie jeszcze długo, jak mi się wydaje, utrzymujący się odruch wymiotny u Ino. Nie wiem, czy mogę jej jakoś pomóc, mam bardzo marne doświadczenie w kwestiach wymiotno - biegunkowych...

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 21:10
autor: elwiska3
Gratulacje dla Inusi i Fadusia <ok>
Piękne chomiczki <zakochana>
i trzymam kciuki za komplet <ok>

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 21:21
autor: Sonia
Gratuluję i tutaj :-)
I trzymam mocno kciuki za Inusię, żeby jej się samopoczucie poprawiło i siły wróciły i za maluszki, żeby już wszystkie w komplecie zostały <ok> <ok> <ok>
Dla malutkiej kruszynki

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 21:23
autor: Sylwia
ogromnie gratuluję maluszków i mocno trzymam kciuki by wszystkie ładnie i zdrowo rosły <serce>
i za Ino mocne kciuki, niech mamunia szybko dojdzie do siebie <serce>

p.s. też mi się wydaje, że widzę 4 LH, choć i 5. maluszkowi, blondynkowi, tak się zalotnie loczek przy uszku wywija <roll>

za okruszka
[*][/size]

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 21:40
autor: Gosia i Ira
Ogromne gratulacje
Trzymam kciuki mocno z całych sił <ok>

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 22:04
autor: Miss_Monroe
Gratuluje rowniez tutaj pięknych okruszkow <zakochana> ! Trzymam bardzo, bardzo mocne kciuki za ich zdrowko, aby szybciutko przybieraly i wszystko było w jak najlepszym porządku <ok> . Dla Inusi również mocne kciuki, aby szybciutko doszła do siebie <ok> !
[*] dla maluszka

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 22:05
autor: Molly
Hej, hej maluszki , trzymajcie się dzielnie, WSZYSTKIE <serce>

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 22:09
autor: Alicja
Gratuluję i mocno trzymam kciuki, szczególnie za szylkretkę <ok>

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 22:13
autor: Beate
Gratulacje i <ok> <ok> <ok> za zdrówko wszystkich futrzaków

Re: Miot S - Ino i Fado

: 23 lip 2013, 22:16
autor: Dorszka
Sylwia pisze:p.s. też mi się wydaje, że widzę 4 LH, choć i 5. maluszkowi, blondynkowi, tak się zalotnie loczek przy uszku wywija <roll>
Teraz to bardzo niemiarodajny osąd, jak futerka nieumyte, to tak posklejane właśnie wyglądają, wszyscy są LH <lol> . Loczek przy uszku to już w ogóle niemiarodajny, mają go prawie wszystkie kociaki, które są nosicielami LH. Kremaczek na pewno nie jest LH, on jak na nieumytego to wręcz bardzo przyzwoicie wygląda, może w ogóle nie poniósł? Jak dla mnie są dwa pewniaki co do LH, trzecie kocię bardzo prawdopodobne, ale czwarte chyba jednak też krótkowłose.

Tak naprawdę to wszystko jedno, byle przetrwały Dzieciny, w końcu na LH jeszcze tylko przez chwilę będzie można liczyć na Arabikę, no i może trochę dłużej na Ori, ale to ostatnie śliwki - robaczywki <diabeł> w Agilisowie <mrgreen>

Żeby się tylko uchowały, odejścia są okropne...