Legowisko

Tutaj zadajemy pytania techniczne, jak obciąć pazurki, jak podać tabletkę, jak dobrać kuwetę bądź drapak, jak i czym czesać nasze koty.
Ela
Posty: 19
Rejestracja: 06 maja 2010, 12:53

Legowisko

Post autor: Ela »

Pytanie, które mnie dręczy i pewnie większość kompletujących wyposażenie dla oczekiwanego kociaka:
w sklepach jest pełno różnych towarów pod wspólną nazwą "legowisko": wiklinowe, z morskiej trawy, z gąbki, z różnego rodzaju poduch, a nawet kanapy piętrowe ;-))
Czy takie kupne legowisko zdaje egzamin? Czy koty z niego korzystają?
W wielu postach piszecie, że koty w większości śpią i wypoczywają albo na drapakach, albo na ludzkich łóżkach, kaloryferach itp i ogólnie w różnych miejscach, które w danej chwili są atrakcyjne dla kota. Wtedy taki zakup to zbędny wydatek...
Proszę powiedzcie, czy koty mają stałe miejsce odpoczynkowe czy to raczej kwestia chwili?
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Tak naprawdę koty rzadko korzystają z legowisk. U mnie tylko na wystawach. Już prędzej skorzystają z transportera - jeden stoi ze zdjętymi drzwiczkami, Gatta uwielbia w nim spać, mimo, że stoi na podłodze.

Jednym z powodów, dla którego koty nie korzystają z legowisk, jest właśnie ich umiejscowienie - zazwyczaj kładziemy je na podłodze, i to jest fatalne miejsce dla kota. Trochę lepiej, jeśli postawimy legowisko na parapecie (ale mało kto ma wystarczająco szeroki parapet), albo na jakimś meblu komodzie, szafce, itp. Ale nie każdy kot lubi czuć się "ograniczony" przez brzegi legowiska - niekiedy lepiej położyć w takim ulubionym miejscu na meblu kocyk, kot leżąc może np. zwiesić nogi - większość bardzo to lubi.

Tak naprawdę przekonasz się, jaki ma stosunek do legowiska Twój kot, jak wypróbujesz chociaż jedno, i to w różnych miejscach :)
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Anka »

my nie wiedzielismy o tym i kupilismy. Duże, bo nasz arystokrata z dużej rasy przeciez jest. legowisko zupełnie nieużywane!
eve
Posty: 95
Rejestracja: 24 kwie 2010, 17:41

Post autor: eve »

mój jeden kocur uwielbia spać w legowisku psa <mrgreen> innego dnia woli spać na łóżku lub fotelu, a mój najmłodszy kocur to wszędzie potrochu lubi spać, ma takie maratony że koło tygodnia lubi pospać w jednym miejscu, za tydzię w drugim i tak w kółko, ma chyba z 5 ulubionych miejsc, jedno z nich to koło mojej torebki <mrgreen>
Ela
Posty: 19
Rejestracja: 06 maja 2010, 12:53

Post autor: Ela »

No i tak też myślałam - wniosek wciągnięty z przekonania, że koty to indywidualiści i z analizy zdjęć forumowych - futra na dywanach, szafkach, stołach, łózkach, drapakach, parapetach, w kartonach, na urządzeniach AGD (lodówki i telewizory szczególnie), komputerach, fotelach, kanapach i oczywiście na ludziach <lol> A chyba ani jednego nie ma na "legowisku" ..... <mrgreen>
Z tego wniosek jest taki, że kocik sam zadba o najwygodniejsze miejsce dla swojego futerka :ok:
Dzięki za pomoc, legowiska nie kupuję, kasę dołożę do 40 l żwirka drewnianego Cats Best ecco + (albo jakoś tak.....)
Awatar użytkownika
newra
Posty: 10
Rejestracja: 04 maja 2010, 19:36

Post autor: newra »

Kurcze...ja właśnie też widziałam tyle ślicznych legowisk, a teraz po tym co zostało tu napisane raczej się powstrzymam i dołożę do czegoś innego, co z pewnością zostanie wykorzystane. :-D
Awatar użytkownika
Diedra
Posty: 56
Rejestracja: 01 sty 2010, 22:12

Post autor: Diedra »

U mnie Nemi używa legowisk, ściśle biorąc dwóch. Jedno ustawione jest na parapecie za komputerowym biurkiem i tam Nemulek drzemie w ciągu dnia, drugie stoi w dużym pokoju na szafeczce i służy do "drzemek z obserwacją", czyli np wieczorem, kiedy my oglądamy film, albo kiedy przychodzą goście. To szafkowe jest też elementem zabaw i gonitw, służąc za coś w rodzaju punktu startowego, tam też zanoszone są "upolowane" pluszowe myszki :) Imka ma swoją poduchę na krześle przy drzwiach balkonowych, Czekolada różnie - jak fantazja podpowie.
Awatar użytkownika
bea
Posty: 603
Rejestracja: 25 paź 2009, 13:00

Post autor: bea »

no ja rowniez sie skusilam i kupilam legowisko .Nasz nie korzystal oczywiscie , wiec wlozylam do syna pod lozko , zeby sie klamor nie walal po domu .I pan kocio przynajmniej raz dziennie dopiero teraz pod tym lozkiem tam spi . Ale ogolnie to chyba wyrzucone pieniadze :)
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

bea pisze:wlozylam do syna pod lozko , zeby sie klamor nie walal po domu .I pan kocio przynajmniej raz dziennie dopiero teraz pod tym lozkiem tam spi . Ale ogolnie to chyba wyrzucone pieniadze :)
Nie, nie są wyrzucone :) To jedyne dobre miejsce na podłodze, pod jakimś meblem - taka norka fajna, gdzie schować się można i jest przytulnie.

Tyle, że my oczu nie napasiemy ładnym widoczkiem <lol>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Ja też wydałam kasę na super legowisko w moim mniemaniu, ale w mniemaniu moich futer to nie takie super. Brysia powąchała, przeszła dwa razy po nim i to by było na tyle używania legowiska. Tami potraktował je jeszcze gorzej. Po przyjeździe do nas na drugi dzień wysikał się do niego <diabeł> . Legowisko (wyprane) leżało sobie prawie rok nieużywane i dopiero jak przez przypadek położyłam na nim kocyk ubrany w starą poszewkę z poduszki, który leżał na krześle dla futerek to się nagle okazało, że można na legowisku leżeć. I tym sposobem kocyk został na legowisku i oba kotki na przemian w taki sposób z niego korzystają.
Wcześniej, żeby zachęcić Brysię do legowiska, to natarłam je zapachem moich ziółek relaksacyjnych. Brysia po tym zwariowała, zaczęła się tarzać po nim, trzeć głową, łapać przednimi łapkami i kopać tylnymi - w życiu nie widziałam, żeby się tak zachowywała <lol> Ale ostatecznie leżeć to i tak w nim nie chciała.
Ja myślę, że szkoda pieniędzy na te wszystkie piękne legowiska, bo kotki i tak znajdą sobie swoje najlepsze miejsca. U mnie bardzo przydatne okazały się takie poduchy na krzesła ogrodowe. Leżą sobie na krzesłach, a na nich moje kotki. Jak ktoś przyjdzie i krzesło jest potrzebne to przynajmniej nie muszę się martwić, że gość wyjdzie z ofutrzonym tyłkiem <mrgreen> bo ściągam poduchy i krzesło jest bez kłaków.
Zablokowany