Pazurki

Tutaj zadajemy pytania techniczne, jak obciąć pazurki, jak podać tabletkę, jak dobrać kuwetę bądź drapak, jak i czym czesać nasze koty.
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Pazurki

Post autor: Dorszka »

Sonia pisze:Myślałam, że do dotyku też można stopniowo przyzwyczajać, tak jak do np. noszenia.
Większość kotów tak, a są takie, dla których jedno i drugie zawsze kojarzy się z zagrożeniem, takie geny. Podniesienie zwierzęcia, zamknięcie go w ramionach, to jeden ze sposobów oceny odporności na stres, bo "Unieruchomienie" to jeden z fizycznych czynników stresogennych :) I jak popatrzycie na filmiki na YT na przykład, to szybko zauważycie różnicę, niektóre podnoszone koty po prostu nie przepadają za tym, widać to, ale czekają, że zaraz zostaną wypuszczone, a u innych od razu zobaczycie wielkie, przerażone oczy - to właśnie te "kiepsko wyuczalne", bo to reakcja na poziomie fizjologicznym, taka niekontrolowalna.

Trzeba trenować, chociażby po to, żeby wiedzieć, czy się da. Trzeba odpuścić, jeśli trening nie pomaga, a objawy zdenerwowania z każdą próbą się nasilają. Soniu, wycofujący się kot to nie jest kot walczący, to jedynie kot wystraszony, do opanowania, i pazurki też da sobie obciąć, i nawet krew pobrać, tylko zaprzeć go trzeba. Kot próbujący gryźć to już inna bajka - z takim trzeba już ostrożnie, nawet, jeśli gryzienie jest kontrolowane. W każdej chwili może przerodzić się z takie prawdziwe. Natomiast takiego "markowanego" rzutu głową, ale bez chwytania, nie powinniśmy się bać, bo to jest właśnie taka próba sił. Na ogół jest to poprzedzane odpowiednim wokalem, i jeśli wyprzedzimy kota odpowiednią komendą, ostrym "Nie!", czy czego tam używamy, kot się kontroluje, i czeka, aż skończymy operację. Zawsze będzie próbować, że może jednak nas nastraszy, ale to są zawsze zachowania "markowane", nie ma chwytania zębami, jest tylko silne straszenie, wokalizacja, itp., to dla mnie bardziej wygląda na takie wołanie "No pomóż mi się z tym uporać". Trzeba wtedy dużo mówić, pokrzyczeć, pogadać, poobrażać, rozproszyć uwagę, i jest dobrze. Kiedyś nagram siebie i Gattę, chociaż nie wiem, czy odważę się siebie pokazać gadającą do kotów <lol> Nie ukrywam, że stres jest i dla mnie, bo chociaż Gattę znam jak własną kieszeń, wydaje takie dźwięki, że doskonale czuję piękną reakcję na własny stres, serce wali mi nieźle, i ciśnienie skacze <lol> No i wszyscy domownicy zamierają, rozbi się cisza, gapią się wielkimi oczami, czasami mam wrażenie, że tylko czekają, "a może tym razem jej nie wyjdzie?" <diabeł>

Fado nie wydaje żadnych dźwięków, Fado po prostu... Wolę nie sprawdzać, czy byłby to chwyt kontrolowany <lol> Z Arkiem obcinam, to mój najpewniejszy trzymacz :) Ale na tyle przerobionych kotów, tylko Fado i Clara są trudni. Z kociąt - Czesio jest niezapomniany... Hamsinka :hidden: Ale to wszystko dzieci Clary, teraz już coraz rzadziej się to zdarza, bo geny Clarowe coraz bardziej rozrzedzone, ale od czasu do czasu coś tam się odezwie, po Fadusiu szczególnie. Ale Django nie odziedziczył, Djanguś jest cudny, chociaż niekiedy się niecierpliwi, ale nie ma reakcji złych na złapanie i naciśnięcie łapki, i jak dotąd jego dzieci też cudnie się dają "oprawiać".
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Pazurki

Post autor: Fusiu »

To ja się pytam co płynie w genach Magnusa :mdleje: :mimbla:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Pazurki

Post autor: Dorszka »

Może mają wspólnych przodków z Clarą <diabeł> Obcięcie pazurków to pikuś...
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Pazurki

Post autor: jasminka »

U nas na 4 koty jeden nie cierpi obcinania i gryzie :-///// nie patyczkuje się i zawijam głowę bo ugryzła by na bank -Misia wojowniczka :-)
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Pazurki

Post autor: sandra »

Widzę tu pewna zależność <diabeł>
Fado, Magnus, Misia i moj Filip - wszystko kremaki <diabeł> <lol>
Ja tez jestem pogryziona przy obcinaniu pazurków, staramy sie w dwójkę obcinać, wtedy jedna osoba trzyma za skore na karku (troche pomaga) i stara sie chronić obcinajacego przed kocimi ząbkami, ale zawsze choć raz uda sie mu ugryźć - na szczescie nie mocno
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Pazurki

Post autor: Dorszka »

sandra pisze:Widzę tu pewna zależność <diabeł>
Fado, Magnus, Misia i moj Filip - wszystko kremaki <diabeł> <lol>
A Clara? <lol>
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Pazurki

Post autor: sandra »

Dorszka pisze:
sandra pisze:Widzę tu pewna zależność <diabeł>
Fado, Magnus, Misia i moj Filip - wszystko kremaki <diabeł> <lol>
A Clara? <lol>
Wiedziałam, ze zaraz ktos zauważy ta mała lukę w mojej teorii <lol>
Clara jest wyjątkiem potwierdzającym regule <mrgreen>
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Pazurki

Post autor: Danusia »

sandra pisze:Widzę tu pewna zależność <diabeł>
Fado, Magnus, Misia i moj Filip - wszystko kremaki <diabeł> <lol>
Ja tez jestem pogryziona przy obcinaniu pazurków, staramy sie w dwójkę obcinać, wtedy jedna osoba trzyma za skore na karku (troche pomaga) i stara sie chronić obcinajacego przed kocimi ząbkami, ale zawsze choć raz uda sie mu ugryźć - na szczescie nie mocno
Kolorek gryzoń też kremak <wsciekly> Clara to odchylenie <roll> od reguły zaraz ktoś mi zrobi .................... :axe:
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Pazurki

Post autor: agniecha »

O przepraszam moja Tośka jest cudowna do wszystkich zabiegów :kotek: przy niej mozna zrobić wszystko , a ona przyjmuje to ze stoickim spokojem , a potem czeka na tuńczyka :-) , ale ona jest wyjątkowo delikatna i dlatego Tosi wolno w domu właściwie wszystko tzn . nie wolno np. wskakiwać na blat , ale ponieważ wiem , że uwielbia zaglądać do zlewu kiedy wylewa zmywarka , to w tym czasie taktownie wychodzę z kuchni i " nie widzę " Tośki w zlewie :-) Cleo na początku coś tam " plumkała " pod nosem przy obcinaniu , ale robię to zawsze w jednym miejscu na kanapie , siadam w taki sam sposób i mówię " daj pazurki " , więc Cleośka chyba się przyzwyczaiła i w tej chwili czeka cierpliwie te dwie minuty aż skończę :-)
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Pazurki

Post autor: Anka »

Może Clara się farbuje od zawsze? :hidden:
Zablokowany